piątek, 15 lutego 2013
czwartek, 14 lutego 2013
Dzień 45: Walentynkowa niespodzianka
Żona zaskoczyła mnie z rana słodką niespodzianką. Fotografia zdradza pewne szczegóły niewidoczne gołym okiem. Pewnie można było zrobić pewne poprawki, gdyby nie zapach kawy i chęć skosztowania. Był pyszny i szybko zniknęły wszystkie niedoskonałości.
SPONTAN JEST LEKIEM NA CAŁE ZŁO!
środa, 13 lutego 2013
wtorek, 12 lutego 2013
poniedziałek, 11 lutego 2013
Dzień 42: To było pyszne...
Kolacja jak widać smakowała, choć wyjątkowo nie widać śladów posiłku wokół ust. Może już zdążył wszystko wylizać?
niedziela, 10 lutego 2013
Dzień 41: Światła na Amerykę Pólnocną
Przyznam się, że nie o to mi chodziło. Okazało się, że globus nie tak łatwo oświetlić. Chyba przydałby się namiot bezcieniowy. Prosta rzecz, choć kulista a gdziekolwiek umieszczę światła, to na globusie odblaski (!). Rzeczywiście temat studia domowego bardzo jest na czasie. Nie wszystko da się fotografować w prowizorycznych warunkach.
sobota, 9 lutego 2013
Subskrybuj:
Posty (Atom)






